Zespół Szkolno-Przedszkolny w Przybędzy

Wycieczka do Warszawy.

Ostatnio w dniach 14-15 maja pojechaliśmy na szkolną wycieczkę do Warszawy. Uczestniczyły w niej klasy od 4 do 7 i zaplanowaliśmy, że będzie to wycieczka dwudniowa.
Najpierw zebraliśmy się przy szkole i czekaliśmy na autokar. Gdy przyjechał, zapakowaliśmy bagaże, zajęliśmy miejsce w autokarze, panie nauczycielki sprawdziły obecność i odjechaliśmy. Po drodze mieliśmy parę postoi i po niecałych pięciu godzinach przyjechaliśmy do stolicy.
Po przyjeździe zaczęliśmy zwiedzanie od Starego Miasta, na którym najpierw widzieliśmy kolumnę Zygmunta. Idąc ulicą Krakowskie Przedmieście,  podziwialiśmy pałac prezydencki, przed którym była akurat honorowa zmiana warty. Zaraz obok pałacu prezydenckiego był pomnik księcia Józefa Poniatowskiego. Następnie widzieliśmy pomnik smoleński na placu Piłsudskiego. Obok znajdował się Grób Nieznanego Żołnierza. Na samym końcu znaleźliśmy się w ogrodzie Saskim, w którym, moim zdaniem, było ślicznie i nastrojowo.
Następnie udaliśmy się do Muzeum Powstania Warszawskiego, w którym było bardzo ciekawie. Najpierw kupiliśmy bilety, a po wejściu do muzeum zaczęliśmy oglądać zabytki takie jak: mundury , różnego rodzaju broń, listy powstańców. Na końcu obejrzeliśmy czarno-biały film ukazujący walki powstańców. Na filmie dokumentalnym można było zobaczyć autentyczne sceny z powstania, posłuchać wywiadów z powstańcami, które najbardziej mnie zafascynowały. Szliśmy zrekonstruowanymi kanałami miejskimi. Pod sam koniec zwiedzania postanowiliśmy zrobić zdjęcie pamiątkowe. Po wyjściu z muzeum udaliśmy się z powrotem do autokaru.
Następnym miejscem, w które mieliśmy się udać, było Centrum Nauki Kopernik, ale najpierw zrobiliśmy sobie przerwę i zjedliśmy obiad. Po posiłku kupiliśmy bilety i udaliśmy się na zwiedzanie. Zobaczyliśmy tam wiele instalacji pokazujących różne eksperymenty. Zrobiliśmy wiele ciekawych doświadczeń i poprzez zabawę dużo się nauczyliśmy. Gdy zakończyliśmy zwiedzanie, wróciliśmy do autokaru.    Po długim zwiedzaniu byliśmy zmęczeni, więc pojechaliśmy do hostelu. Najpierw musieliśmy się zakwaterować i poczekać, aż nauczycielki przydzielą pokoje. Po wejściu do pokoi i rozpakowaniu się, zeszliśmy na dół na obiadokolację. Po zjedzeniu udaliśmy się do pokoi i poszliśmy spać. Następnego dnia obudziliśmy się o godzinie 6:00, by się spakować, a potem czekaliśmy na śniadanie. Po zjedzeniu śniadania wykwaterowaliśmy się i wsiedliśmy do autobusu oraz ruszyliśmy w dalszą drogę.
Naszym następnym celem było zwiedzanie Stadionu Narodowego. Po zakupieniu biletów zaczęliśmy zwiedzanie od szatni zawodników. Następnie udaliśmy się do sali konferencyjnej i sali dziennikarskiej, które, moim zdaniem, były najciekawszymi pomieszczeniami. Potem przyjechał po nas autobus i kontynuowaliśmy zwiedzanie.
Pojechaliśmy na Stare Miasto. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od starych murów obronnych. Idąc dalej zobaczyliśmy pomnik Małego Powstańca. Potem zwiedzaliśmy rynek, a na nim pomnik Syrenki warszawskiej. Najbardziej podobała mi się kamienica Bazyliszka, bo była ładna i wyróżniała się wyglądem od innych . Zobaczyliśmy najmniejszą kamienicę na ul. Kanonii, obok której znajdował się dzwon życzeń. Podobno, kto obejdzie dzwon trzy razy, ten ma szczęście. Niedaleko kamienic była Gnojna Górka, z której był całkiem ładny widok. O wszystkich tych zabytkach ciekawie opowiadał nam nasz przewodnik. Po zwiedzaniu mieliśmy czas, aby sobie kupić pamiątki. Następnie wróciliśmy do autokaru i pojechaliśmy dalej.
Ostatnim miejscem, które mieliśmy zwiedzać przed wyjazdem do domu, był Pałac Kultury i Nauki. Po wejściu do budynku pojechaliśmy windą na najwyższe piętro, czyli trzydzieste. Gdy wyszliśmy z windy, ujrzeliśmy z tarasu widokowego piękną panoramę Warszawy. Na pamiątkę każdy robił zdjęcia i zachwycał się widokiem.
Wycieczka dobiegła końca i mieliśmy zaplanowany powrót do domu. Wyjechaliśmy z Warszawy o godzinie 14 i podróż upłynęła nam w miłej atmosferze. Przed dotarciem do domu był obiad w zajeździe w Tomaszewie Mazowieckim. Następnie mieliśmy postój na stacji benzynowej, a potem pojechaliśmy prosto do domu. Przyjechaliśmy do Przybędzy około godziny 21:30.
Wycieczka bardzo mi się podobała ,zwiedziliśmy dużo, a atmosfera była miła i przyjemna. Z chęcią pojechałabym na kolejną taką wycieczkę.

Wioletta Andrzejak

KODAK Digital Still Camera

KODAK Digital Still Camera